Na Młodość
Grzegorz Turnau
| Date Added: |
2004-12-21 10:22:22 |
Znów nie mam kawy, ani psa
w pokoju mrok, za oknem mgła.
ty sobie poszłaś - jestem sam,
i licho wie
kiedy wrócisz,
a mnie
już się nie chce spać...
więc id˙ gdzie chcesz -
do diabła id˙.
mój humor podły
to moja jest rzecz -
czasem muszę być zły
na młodość, na deszcze, na ciebie,
na teatr i na niespełnienie,
pozory mądrości i to, czego nie wiem,
na każde twoje milczenie.
bo z takiej złości - nie wiem jak -
wynika akord, czasem dwa,
i wtedy przyjaciela mam,
co w czarno-białym smokingu
na trzy-czwarte
dzieli tę złość
i z nim pogadać mogę, aż
ty cicho wejdziesz,
powiesisz gdzieś płaszcz
i lekarstwo mi dasz
na młodość, na deszcze, na ciebie,
na teatr i na niespełnienie,
pozory mądrości i to, czego nie wiem,
na każde twoje...

Taken from: >> LyricsProvider.com
Lyric comments:
0 comments in
total.
Showing last 0 Insert | Show
Comments are turned off (default). [Turn comments on]
|